Przepis na miłość
Maluję Cię co dzień litera po literze
Szkicuję margaryną po szarym papierze
Układam na stole ziarnami słonecznika
Opowiadam Cię co dzień sylaba po sylabie
Wróżę Cię sobie w filiżance z fusów po kawie
Wyśpiewuję dźwiękiem gotowanego kompotu
Rzeźbię Cię tak sobie co dzień słowo po słowie
Przystrajam Cię kwiatami z pełnych słońca okien
I wykłuwam Cię wykałaczką w kostkach lodu
I tak Cię piszę zdanie po zdaniu
I tak Cię tworzę dzień po dniu
że któregoś na pewno Mnie pokochasz